Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2016

PIECZONE OWOCE POD KRUSZONKĄ Z MASŁA ORZECHOWEGO

Zapiekane owoce pod orzechowo - klonową kruszonką to śniadanie, które wymyśliłam i zaczęłam praktykować podczas nudnych, samotnych poranków w Miami. Wpadłam w wir amerykańskiej miłości do masła orzechowego, sama kochając je już wcześniej dość mocną, solidną i stałą miłością, a więc fundament był jak najbardziej. Tak czy inaczej na polskiej ziemi to danie smakuje równie wyśmienicie, jeśli nawet nie lepiej?


Składniki na 3 porcje: 
  • 1 dojrzałe mango, 
  • 1 gruszka, 
  • 1 jabłko, 
  • 1 szklanka malin, 
  • 4 łyżki otrębów owsianych, 
  • 2 łyżki masła orzechowego, 
  • 2 łyżki syropu klonowego.
do podania: jogurt naturalny, świeże maliny, melisa, cynamon.


Przygotowanie:

Owoce umyć, obrać, pokroić na drobne kawałeczki. Wymieszać w dużym naczyniu żaroodpornym. Przygotować kruszonkę. Otręby wymieszać z syropem klonowym i masłem orzechowym i ugnieść rękoma, tworząc nieregularne kształty, przypominające kruszonkę. Posypać nią owoce. Zapiekać 20 minut. Podawać na ciepło z jogurtem, malinami, melisą i cynamonem.


Proste? Proste! Możecie w ten sposób zapiekać Wasze ulubione owoce. Ja sprawdziłam w wersji z truskawkami - też smakuje wyśmienicie, natomiast odradzam banana - kwestia gustu. Doskonale smakuje też kruszonka ubogacona przyprawami - dodatkowy cynamon? pikantne chili? a może sól morska i czekolada?


Smacznego!



sobota, 5 grudnia 2015

POMARAŃCZOWA OWSIANKA Z MANGO I KOKOSEM


Co powiecie na pyszną, sycącą pomarańczową owsiankę z nutką kokosa, mango i bananem? To nie wszystko, jest jeszcze świeża melisa i chrupiąca quinoa. Słowem, same pyszności w bardzo zdrowym wydaniu. Ktoś jeszcze nie jadł dzisiaj śniadania?


Składniki na 3 porcje:
  • 1 łyżka oleju kokosowego, 
  • 9 łyżek płatków owsianych, 
  • sok z 1 pomarańczy, 
  • 2 szklanki mleka owsianego, 
  • 3 łyżki wiórków kokosowych,
  • 1 łyżka syropu z agawy, 
  • szczypta mielonego imbiru i kardamonu.
do podania: plastry świeżego mango, banana, pomarańczy, prażone wiórki kokosowe i quinoa puffs, listki melisy.

Przygotowanie:

Olej kokosowy rozgrzać w rondelku z grubym dnem. Wsypać płatki owsiane i prażyć przez chwilę. Zalać sokiem z pomarańczy i gotować około minutę. Wlać mleko, dodać wiórki kokosowe, syrop z agawy i przyprawy, zmniejszyć ogień. Gotować ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając.

Podawać na ciepło, z owocami, melisą, prażonym kokosem i chrupkami quinoa.


Ta owsianka to chyba jedno z moich ulubionych śniadań na słodko. Jej podstawowa forma, z tłuszczem kokosowym i dodatkiem syropu z agawy jest doskonałą bazą do wielu kompozycji smakowych. Jeśli pominiemy słodzidło, to śmiało można przyrządzić owsiankę w wersji wytrawnej, np. z awokado, pomidorem i czarnym sezamem, brzmi dobrze, prawda?


Płatki owsiane, niezależnie od wybranego przez nas rodzaju są cennym źródłem białka i błonnika. Jeśli w sklepie łapiecie się za głowę, zastanawiając się, które tak właściwie są najlepsze - zwykłe, górskie, błyskawiczne czy może otręby, pamiętajcie o jednym: ich wartości odżywcze są tak naprawdę podobne. Najlepiej wybierać oczywiście te najmniej przetworzone, które mają najniższy indeks glikemiczny. Nie należy jednak obsesyjnie unikać błyskawicznych płatków owsianych, które mogą niejednokrotnie uratować nas, kiedy mamy na przygotowanie, zjedzenie i posprzątanie po śniadaniu dosłownie 3 minuty. 

Co więcej, zachęcam Was do jedzenia owsianek nie tylko rano. Warto czasem się przemóc i spróbować jej w wersji wytrawnej na obiad czy kolację. Dodajcie Wasze ulubione dodatki i cieszcie się wspaniałym smakiem, zamieniając popularniejsze risotto czy kaszotto nas coś nowego.


Smacznego!



środa, 22 lipca 2015

MANGO CHIA PUDDING

Wspaniała propozycja na ekspresowy posiłek o poranku dla wszystkich zapracowanych miłośników śniadań na słodko i owoców. Ten pudding rozpromieni Wasz poranek niezależnie od pogody i uzupełni Wasze pokłady pozytywnej energii na długie godziny! Słowo!








Składniki na 1 porcję:
  • 1 płaska łyżka nasion chia, 
  • 1/2 dojrzałego mango,
  • 1/3 szklanki mleka kokosowego, 
  • 1/3 szklanki wody, 
  • kilka kropel soku z cytryny, 
  • kawałeczek świeżego korzenia imbiru (opcjonalnie).

Dodatki:
  • 1/2 banana, 
  • 4 truskawki,
  • garść borówek amerykańskich, 
  • 1 łyżeczka pestek słonecznika, 
  • 1/2 łyżeczki nasion konopii.

Przygotowanie:

Mango przekroić na pół. Wyciąć miąższ z jednej połowy i umieścić w kielichu blendera. Dodać mleko, wodę, sok z cytryny i ewentualnie kawałeczek świeżego korzenia imbiru. Zmiksować na mus na najwyższych obrotach. Do sporej szklanki wsypać 1 łyżkę nasion chia, zalać je sokiem z mango i dokładnie wymieszać. Odłożyć do nasiąknięcia lodówki na całą noc.

Pudding wyjąć tuż przed podaniem, ponownie przemieszać. Podawać ze świeżymi, pokrojonymi owocami, pestkami słonecznika i nasionami konopii.


Uwaga. Puddingu nie należy dosładzać, bo dzięki dojrzałemu mango i bananowi śniadanie jest wystarczająco słodkie. Jeżeli jednak lubicie smaki wyjątkowo cukierkowe, polecam wstrzymać się ze słodzeniem do ostatniej chwili i polać gotowe śniadanie miodem lub syropem klonowym.

Od razu warto też wspomnieć, że to śniadanie jest relatywnie ubogie w białko. Planując więc śniadanie z puddingiem chia i mnóstwem świeżych owoców warto uwzględnić w pozostałych daniach i przekąskach w ciągu dnia produkty wysokobiałkowe lub dodać 1 łyżkę białka do puddingu (np. konopnego). 

Co się tyczy samego puddingu, to ma on nieco luźną konsystencję, powiedzmy bardzo gęstego soku. Jeśli wolicie, aby był nieco bardziej zwarty, to dodajcie pół łyżeczki nasion chia więcej, niż podaję w przepisie lub zmniejszcie ilość wody. Dzięki dodatkowi chia, śniadanie staje się nie tylko ciekawe, egzotyczne i dziwnie brzmiące. Ten superfood dzięki swoim właściwościom pęcznienia zapewni nam sytość na długi czas, spowolni wchłanianie się węglowodanów oraz poprawi naszą przemianę materii. Do tego jest fantastycznym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega - 3 i Omega - 6. Jest odpowiedni dla wegetarian i wegan oraz ma wspaniałe właściwości żelujące. Dzięki nasionom chia możemy substytuować jaja, przygotowywać galaretki, serniki, piec ciasta i smażyć naleśniki. Tyle benefitów w tak małych i niepozornych ziarenkach. Kaprys i niepotrzebna ekstrawagancja czy dobry produkt o wspaniałych właściwościach zdrowotnych?




czwartek, 26 marca 2015

ROLLSY Z KREWETKAMI Z PIKANTNYM SOSEM MANGO

Jeśli wahałabym się i nie wiedziała, co podać dziś na obiad, zrobiłabym właśnie rollsy. Przede wszystkim, składniki na nie zawsze mam w domu - wystarczy opakowanie papieru ryżowego i coś, co włożymy do środka. Do tego jakiś owoc na sos, zmiksować i gotowe. Można cieszyć się pysznym azjatyckim daniem, z nieco europejską nutą.







Składniki na 10 rollsów:

Rollsy:

  • 10 arkuszy papieru ryżowego, 
  • 20 średnich krewetek mrożonych, 
  • 1 średnia marchew, 
  • 2 garści jarmużu, 
  • 5 łyżek serka kremowego, 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek, 
  • szczypiorek, 
  • sól morska.

Sos mango:
  • 1 bardzo dojrzałe i słodkie mango, 
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryczki, 
  • szczypta ostrej papryczki, 
  • sok z 1/3 cytryny, 
  • szczypta soli morskiej, 
  • 1/8 szklanki wody.

Przygotowanie:

Krewetki rozmrozić, posolić i wrzucić na rozgrzaną łyżkę oliwy. Zmniejszyć ogień i "podgotować" je pod przykryciem ok. 4 minuty. Marchew obrać i pokroić w cienkie słupki, jarmuż umyć, oderwać łodygi, porwać na małe kawałki, przesmażyć na pozostałej łyżce oliwy, do miękkości. Szczypiorek pokroić. Wszystkie składniki na rollsy przygotować na talerzu.

Każdy arkusz papieru ryżowego zwilżyć. Układać nadzienie poziomo, w dolnej części papieru - 1/2 łyżki serka kremowego, kilka kawałków jarmużu, 2 krewetki, 2 kawałki marchewki i kilka włosków szczypiorku. Zawijać - najpierw prawy i lewy bok do środka, następnie dół, poniżej nadzienia i rolować w gorę (instrukcja obrazkowa). W ten sam sposób zawinąć wszystkie rollsy. 

Przygotować sos. Mango obrać i wkroić do kielicha blendera, dodać przyprawy, sok z cytryny i wodę. Zmiksować do uzyskania jednolitego musu. 


Okazało się, że mimo moich obaw, danie zrobiło w domu furorę. Zjedliśmy po 3 sztuki i uznaliśmy obiad za zakończony. Każdy czuł się syty i zaspokojony. Z pewnością rollsy będę przygotowywać znacznie częściej, niż to dotychczas robiłam. Papier ryżowy jakoś zawsze był w domu, a ostatecznie prawie nigdy nie lądował na stole. Od razu wolę uprzedzić wszystkie obiekcje - danie jest idiotycznie proste do zrobienia. Jeśli potraficie zrobić gołąbki, to i z ich azjatycką wersją poradzicie sobie bez problemu. Ta jest nieporównywalnie prostsza i szybsza w przygotowaniu. 

Jeśli chcecie, możecie wypróbować różne wersje smakowe. Najważniejsze, aby znalazł się w środku jakiś dodatek białkowy - krewetki, ryba, kawałeczki kurczaka czy pulled pork. W warzywach panuje całkowita dowolność. Doskonale sprawdzi się każdy rodzaj kapusty, marchew, seler, cebula, sałata, bazylia czy roszponka. Do tego możecie nafaszerować je dodatkową porcją ryżu czy azjatyckiego makaronu. 

Danie jest niesamowicie lekkie, więc nadaje się właściwie na każdą porę dnia. Ja, zdecydowanie wolą taką wersję od smażonych spring rollsów w głębokim tłuszczu.


Ponadto takie danie jest fantastycznym pomysłem na wszelkiego rodzaju imprezy. Jest to zdecydowanie finger food, a nawet jeśli nie dosłownie, to spełnia wszystkie tego wymogi. Można bez problemu jeść je palcami, na stojąco, wspierając się małym talerzykiem lub serwetką. Wasi znajomi i rodzina będą zachwyceni. Skuście się i przygotujcie coś oryginalnego, zamiast patery z wędlinami i sałatki z majonezem. Nie chcę nikogo dyskredytować, ale dla mnie takie imprezy są zdecydowanie niemodne. Kojarzą mi się z przyjęciami (załączam cudzysłów), które wystawia moja babcia. Kilka plastrów szynki, sałateczka, może parę kromek suchego, tj. przepraszam, wiejskiego chleba i herbata, koniecznie z cytryną. Rozumiem, że panuje u nas jeszcze wszechobecny model przyjęcia z lat 70 i 80, ale socjalizm przecież już się skończył. Na nikim szynka nie zrobi wrażenia, groszek z puszki też już raczej nie. 

W tym momencie przypomina mi się słynna scena z filmu "Kogel Mogel", kiedy Kasia przygotowuje przyjęcie dla gości. Zastaw się, a postaw się! Jakie to musiały być (nie)piękne czasy.


Dla siebie przygotowałam wersję bez marchewki ze względu na podrażnienie podniebienia, co wiąże się z problemami z jedzeniem. Uwierzcie, że i bez marchwi rollsy były przepyszne. Biorąc pod uwagę, że miałam w planach trening popołudniowy, a obiad był dość skromny, skusiłam się jeszcze po drodze na koktajl proteinowy w Smooth The Fruit. Nie wiem, czy kojarzycie to miejsce, ale jeśli nie już spieszę z wyjaśnieniami. STF to sieć lokali, koktajlowni, stanowisk z sokami? Sama nie wiem, które określenie byłoby najtrafniejsze? Mają do wyboru szeroką gamę soków, koktajli, smoothies czy kaw. Co zadziwia mnie, pozytywnie mają w swoim menu nawet pozycję ze spiruliną (!). Lokal jest bardzo przyjemny, a menu na tyle szerokie, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Ja skusiłam się na Super Smoothie "Protein". W skład wchodzą proteiny truskawkowe, banan, jabłko, truskawki i jogurt. W prawdzie nie jest jestem do końca dumna, że zamówiłam koktajl z białkiem o zapewne nie najlepszej jakości, ale smak zrekompensował wszystko. Koktajl był bardzo, ale to naprawdę bardzo gęsty. Ledwo dało się go pić przez rurkę, co okazało się akurat plusem - dzięki temu piłam go wolniej i mój mózg zdążył odebrać adekwatne informacje o posiłku. Poza tym, był po prostu bardzo smaczny. Z przyjemnością odtworzę go w domu. A Wam z czystym sumieniem polecam Smooth The Fruit.


Tutaj danie wędruje już na stół. Tym razem obiad jest na zimno, więc może poczekać sobie bez fochów na wszystkich domowników, aż po ciężkiej tułaczce dobiją do stołu na strawę, bardzo fashion.



środa, 21 stycznia 2015

SAŁATKA Z RUKOLI, SERA MANOURI, MANGO I SUSZONEJ POLĘDWICY

Ta sałatka to mistrzostwo świata w doborze składników. Właściwie jej treścią są same składniki przez duże S - to hołd złożony produktom dobrej jakości. Zaserwujcie ją na lunch albo jako przystawkę na przyjęciu. Gwarantuję, ta sałatka zawstydzi wszystkich gości. Ona aż krzyczy ' I'm too sexy... '








Składniki na 1 porcję:
  • 2 garści świeżej rukoli, 
  • 50g sera Manouri, 
  • 10 plasterków cienko pokrojonej suszonej polędwicy lomo de cerdo,
  • 1 dojrzałe mango, 
  • 1 garść orzechów pinii, 
  • 5 plastrów suszonej figi, 
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, 
  • ocet balsamiczny.

Przygotowanie:

 Rukolę dokładnie umyć i rozłożyć na talerzu. Dodać obrane i pokrojone mango oraz bardzo cienko pokrojoną polędwicę. Ser Manouri pokruszyć do sałatki. Posypać orzeszkami piniowymi oraz pokrojoną suszoną figą. Skropić oliwą z oliwek i octem balsamicznym.


 Po co tyle szumu o tę jakość produktów?

Szczególnie, że w Biedronce można kupić to samo o połowę taniej. Błąd - jeśli obliczymy, ile faktycznie produkty z B. mają sera w serze i mięsa w wędlinach okaże się, że kupowanie oryginalnych produktów wcale nie wychodzi drogo. A tak na poważniej... Liczy się przede wszystkim smak. Dlatego produkt oryginalny, jest produktem oryginalnym i tyle za niego płacimy. A płacimy przede wszystkim za jakość produktów pierwotnych, z których jest wytwarzany, sposób jego obróbki, przechowywania. Za tajemne receptury z tysiąc osiemset..., za transport, za brak wypełniaczy. Za to, że to, co kupujemy, jest tym, co kupujemy. Dlatego warto. Nawet, jeśli nasz portfel pojechał na zakupy do Lidla i już do niego dojeżdża.

Od czasu do czasu pozwólmy pójść sobie na zakupy do delikatesów i weźmy to, na co naprawdę mamy ochotę. Przestań zamieniać ser feta na ser typu feta, kup mozzarellę z mleka bawolic, wrzuć do koszyka niesiarkowane bakalie. A z następnej podróży przywieź sobie lokalne specjały i butelkę wina, zamiast kiczowatych sandałków (i tak jedzenie dłużej Ci posłuży).


Ta sałatka aż krzyczy: jestem z południa. Swoim gorącym temperamentem zachwyca wszystkich koneserów i smakoszy. Jest rewelacyjnym dowodem na istnienie przyjaźni włosko - hiszpańsko - greckiej. Począwszy od typowych wyznaczników tych kuchni, aż po wspólny mianownik, czyli... oliwę z oliwek. Tak jest moi drodzy. O ile można byłoby dopatrzyć się wspólnych cech hiszpańsko - włoskich, hiszpańsko - greckich, czy grecko - włoskich, ciężko mi pomyśleć o sztandarowym produkcie, czy potrawie, które te trzy kuchnie miałyby wspólne. No, może poza bakłażanem (hiszpańskie berenjenas con miel de caña, grecka moussaka i włoski bakłażan zapiekany). Cieszmy nasze podniebienia tym nietypowym połączeniem i płaczmy, kiedy już się skończy.

Smacznego!



niedziela, 30 listopada 2014

MIX OWOCÓW TROPIKALNYCH

Często mam wrażenie, że za każdym razem, kiedy kupuję świeże owoce i warzywa, wybieram te nasze, polskie, ale też te ekskluzywniejsze - sezonowe czy tropikalne. I o ile te pierwsze znikają w mgnieniu oka, to te drugie leżą i gniją, czekając na jakieś wyuzdane okazje specjalne, które jakoś tak nie nadchodzą... Tak było i tym razem. Miałam dojrzałe mango, kaki, piękne pomarańcze i granat, mandarynki i żółciutkie banany. I tak sobie one leżały. I leżały. I nadal tak sobie leżały... No i mogłyby tak sobie leżakować, aż uległyby rozkładowi w blat stołu. Ale jednak coś się zmieniło i trafiły na talerz - bez specjalnej okazji.



Składniki:
  • 1 mango, 
  • 1 kaki, 
  • 1 banan, 
  • 1 mandarynka, 
  • 1/4 granatu, 
  • 1 pomarańcz, 
  • kilka listków bazylii.

Przygotowanie: 

Owoce obrać i pokroić w plastry. Podawać od razu.


Najwspanialsze owoce tropikalne są oczywiście w tropikach. Ciężko porównać smak np. mango, które zostaje zerwane będąc jeszcze mocno niedojrzałe i przemierza tysiące kilometrów zanim się do nas dostanie od mango z targu, które dochodziło w pełnym słońcu, na świeżym powietrzu. Naturalnie, powinnyśmy jadać owoce i warzywa, które pochodzą z naszej strefy klimatycznej i wspierać lokalnych rolników, ale komu nie zamarzy się od czasu do czasu intensywnie różowy granat czy elektryzująco pomarańczowe mango?

Stąd właśnie moje najwspanialsze wspomnienia, dotyczące owoców tropikalnych pochodzą właśnie z podróży do tych krajów. Takie wyjazdy to nie tylko doskonały pretekst do wypoczynku, ale przede wszystkim do poznania nowych kultur, obyczajów, zobaczenia pięknej przyrody i doświadczenia fantastycznych wrażeń smakowych.

Naturalnie, czuję, że wiele podróży o charakterze kulinarnym jeszcze jest przede mną. Wysoko na liście moich marzeń znajdują się top 3 destynacje:
  1. Izrael - niezwykle kusi mnie serwowany tam mix kuchni żydowskiej i arabskiej. Nigdzie indziej nie spróbuje się takiego hummusu, tahini czy sosu daktylowego. Street food na najwyższym poziomie i fantastyczna kuchnia orientalna. Cudowne smaki, dobrej jakości produkty i do tego niesamowite możliwości turystyczne. 
  2.  Kanada - marzy mi się przede wszystkich typowe kanadyjskie śniadanie polane sowicie prawdziwym, wysokiej klasy syropem klonowym. Będąc tam, nie sposób nie spróbować też wspaniałych ryb i przetworów rybnych. Jest to kuchnia, która sporo zaczerpnęła z kuchni francuskiej i brytyjskiej. Stawia na lokalne produkty i ekologiczne trendy. 
  3. Szwecja - koniecznie w Boże Narodzenie! Nie wiem, czy to przez Ikea, czy inne spopularyzowane w mediach szwedzkie świąteczne specjały, ale moja podróż tam na pewno będzie pachniała grzanym winem i aromatycznymi pierniczkami.


Owoców nie warto także omijać ze względu na to, jak pozytywnie wpływają na naszą figurę. Mają dużo witamin i są źródłem dobrego cukru. Poza tym niektóre mają dużo błonnika i wspomagają wprawną przemianę materii. Najlepiej jeść je w pierwszej połowie dnia - a już zdecydowanie unikać na noc. Zawarty w nich cukier szybko podniesie nam poziom glukozy we krwi. Niestety tak szybko, jak wzrośnie, tak szybko i spadnie i może powodować nękające nas uczucie głodu jeszcze przed pójściem spać.

foto: JCK
(z naszej wspólnej podróży na Sri Lankę)

czwartek, 20 listopada 2014

KASZA JAGLANA Z MUSEM Z MANGO

Przygotowując nasze śniadania, musimy zdawać sobie sprawę na czym dokładnie polega fenomen śniadania idealnego. Musi być oczywiście smaczne i zachęcać nas do rozpoczęcia dnia porządną porcją dania X, które właśnie nakładamy sobie na talerz. Dodatkowo, powinno być wyporcjowane tak, aby nasycić nas na kilka godzin w przód, nie zapychając niepotrzebnie na 12 najbliższych godzin. No i wreszcie - są fani śniadań na słono i słodko. Które więc należy wybrać? Najlepiej oba - na zmianę!





Składniki na 2 porcje: 
  • 3 duże łyżki ugotowanej kaszy jaglanej, 
  • 1/3 szklanki mleka sojowego (migdałowego, orzechowego, kokosowego, sezamowego albo innego waszego wyboru),
  • 1 łyżka syropu z agawy (ryżowego lub klonowego),
  • 6 łyżek musu z mango*, 
  • 3 łyżki domowej granoli (tej lub każdej innej waszego wyrobu lub w pełni ekologicznej).
* - mus otrzymamy blendując dojrzały owoc mango na dość gęste puree (bez rozcieńczania!). Pozostały mus może stanowić fantastyczną bazę np. do śniadaniowego koktajlu.

Przygotowanie:


Ugotowaną kaszę mieszamy z mlekiem i syropem z agawy w małym rondelku i delikatnie podgrzewamy. Trzymamy na ogniu 3 do 5 minut. Masę przelewamy do szklanek lub miseczek. Mus z mango wykładamy na kaszę jaglaną, posypujemy domową granolą. Podajemy od razu.


Porcję podaną w przepisie można zjeść oczywiście samodzielnie, wtedy będzie to pełnowartościowe śniadanie (które można ewentualnie, według gustu, uzupełnić dodatkową porcją białka - np. 1 łyżką pudrowanego białka konopi czy spiruliny). Jeżeli natomiast decydujemy się podzielić naszym śniadaniem, to warto zjeść coś jeszcze. Ostatecznie to właśnie śniadanie jest tym posiłkiem, które w dużej mierze decyduje o całym naszym dniu, samopoczuciu, tym jak nasz organizm będzie gospodarował swoimi zapasami i dalszymi wyborami żywieniowymi w ciągu dnia. Nie warto go omijać - to nie tylko sprzyja tyciu (co już absolutnie wszyscy wiedzą, prawda?), ale także niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, powodując osłabienie i zmęczenie w ciągu dnia. 

Tak więc, jeśli twierdzisz, że nie masz rano apetytu albo zamierzasz schudnąć omijając śniadanie (hhmmm...?) to sorry, ale najwyższy czas uaktualnić Twoją bazę danych i zacząć żyć tak, aby nie szkodzić sobie samemu!

A ja tymczasem zapraszam na moje śniadanie. Smacznego i na zdrowie!


poniedziałek, 10 listopada 2014

MANGO SALSA

Uwielbiam przełamywać smak potraw słonych słodkim akcentem. Szczególnie salsy owocowe są mistrzami w tej dziedzinie. Słodycz i urok kuszącego mango wspaniale towarzyszył mojemu pieczonemu kurczakowi. Salsa sprawdzi się do wszystkich mięs pieczonych, smażonych czy gotowanych. Mango można zastąpić np. papają lub kaki. 







Składniki:
  • 1 dojrzałe mango, 
  • 1 czerwona cebula, 
  • 2 małe ostre papryczki, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin, 
  • szczypta soli morskiej, 
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu, 
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryczki.

Przygotowanie:

Mango obrać i pokroić w kostkę. Dodać drobno posiekaną czerwoną cebulę i ostrą papryczkę. Doprawić solą, pieprzem i słodką papryczką. Polać oliwą i dokładnie wymieszać wszystkie składniki.


Dlaczego warto wybierać salsy a nie sosy?

Sosy często obciążone są znacznym ładunkiem kalorycznym i charakteryzują się dużą zawartością tłuszczu - zawierają masło, śmietanę czy zasmażkę. Wnoszą do dania jedynie walor smakowy, a nie walor energetyczny czy bonus zdrowotny (wyjątkiem są sosy na bazie pomidorów czy jogurtu). Salsa natomiast, cofając się do etymologii tego słowa to również sos - jedyna różnica, to fakt, że składają się na nią drobno pokrojone lub rozdrobnione warzywa czy owoce. Wywodzi się z kuchni meksykańskiej. Najpopularniejsze salsy to m.in.: salsa czerwona, salsa zielona, picante, guacamole lub brava (akurat ta jest wyjątkowo niedietetyczna, ale za to pyszna :)). Ich skład często oparty jest na świeżych warzywach i/lub owocach. Nie dodaje się do nich masła ani mąki. Są dużo zdrowsze i często smaczniejsze od tradycyjnych, zawiesistych sosów. Zawierają dużo błonnika i witamin, a mało tłuszczu. Samo zdrowie!




czwartek, 6 listopada 2014

SMOOTHIE Z MANGO

Mango to jeden z moich ulubionych owoców. Uwielbiam je w sałatkach, salsach, z mięsami i w koktajlach. Często robię moje ukochane mango lassi, ale dawno już nie piłam prawdziwego smoothie - bez podstawy mlecznej czy jogurtowej. Ten koktajl to samo zdrowie! Mango jest bogatym źródłem witamin, białka i błonnika. A do tego jest niebiańsko pyszne :)







Składniki na 2 porcje:
  • 400 musu z mango (dokładnie zmiksowany miąsz),
  • 1 szklanka kruszonego lodu,
  • 1/2 szklanki zimnej wody, 
  • kilka kropel soku z limonki.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieścić w misie blendera. Miksować ok. 1 minuty to uzyskania gęstej, ale jednolistej konsystencji smoothie. Podawać od razu. 


Koktajl można oczywiście dosłodzić według uznania. Polecam syrop z agawy, syrop klonowy, miód, melasę, cukier palmowy lub wyciąg z niego, ewentualnie brązowy cukier nierafinowany. Koktajl bez słodzenia (w wersji z przepisu) jest wystarczająco słodki - oczywiście jak na mój gust. Klucz jego naturalnej słodyczy tkwi w odpowiednim doborze owocu, musi być bardzo dojrzały, miękki, a przy wąchaniu mango musimy czuć jego wyraźny zapach. 



poniedziałek, 20 października 2014

SAŁATKA Z MANGO, SERA MOZZARELLA, BAZYLII I ORZECHÓW WŁOSKICH

Licząc średnią liczbę przygotowywanych przeze mnie sałatek na tydzień dochodzimy do wniosku, że bardzo lubię sałatki! Uwzględniając ich składniki wyjdzie nam, że jestem uzależniona od... poczciwej caprese i sałatek na słodko. Po rozważaniach matematycznych poszłam więc za ciosem - jest sałatka caprese, ale na słodko!
Składniki na 2 porcje (po 460 kcal):
  • 1 mała kulka sera mozzarella (125 g),
  • 1 dojrzałe mango,
  • 3 łyżki orzechów włoskich,
  • kilka listków świeżej bazylii,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 1 łyżka octu balsamicznego,
  • 1 łyżka syropu klonowego.

Przygotowanie:

Ocet wymieszać z syropem klonowym, mieszając dodawać powoli oliwę. Dressing wylać na dno talerza lub salaterki, na której będziemy podawać sałatkę. Mango obrać i pokroić na cienkie plastry. Ser mozzarella osączyć z zalewy i porwać w drobne kawałki. Orzechy wyłuskać z łupin i przekroić na pół. Wszystko zmieszać w naczyniu z dressingiem. Posypać świeżą bazylią.