Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2015

DUSZONY KRÓLIK Z WARZYWAMI

Białe mięso królika, długo duszone w śmietanowym sosie. Danie aromatyczne, pełne warzyw i lekkie. Brzmi dobrze, prawda? Królik zawsze był dla nas daniem rezerwowanym na specjalne okazje. Może nawet nie tylko specjalne, co po prostu wspólny posiłek. Zawsze jak go przygotowuję, to razem zasiadamy do stołu, najczęściej w wolny dzień i długo delektujemy się smakiem dania i dzielimy się spostrzeżeniami na temat jego smaku i przyrządzenia.

Składniki na 6 porcji:
  • 1 mała tusza królika, 
  • 6 łyżek oliwy z oliwek, 
  • 1 duży por, 
  • 3 ząbki czosnku, 
  • 2 marchewki, 
  • 1 korzeń pietruszki, 
  • 1 mały seler razem z natką, 
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego, 
  • 1 łyżeczka tymianku, 
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego, 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryczki, 
  • 3/4 szklanki białego wina, 
  • 800 ml bulionu drobiowego, 
  • 5 średnich ziemniaków, 
  • 3 łyżki śmietany 18%, 
  • sok z 1/2 cytryny, 
  • sól morska. 

Przygotowanie: 

Królika umyć i podzielić na kilka części (kończyny przednie, tylne oraz część środkową). Na dużej patelni z nieprzywierającą powłoką rozgrzać 2 łyżki oliwy z oliwek. Mięso obsmażyć delikatnie z każdej strony i zdjąć z patelni.
W dużym garnku z grubym dnem rozgrzać pozostałą oliwę. Pora umyć i pokroić jego białą część w talarki. Dusić kilka minut na średnim ogniu. Kiedy por się nieco zarumieni dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, marchewki, pietruszkę oraz seler wraz z natką. Warzywa smażyć jeszcze kilka minut. Doprawić kuminem, tymiankiem, pieprzem, papryczką i solą i dokładnie wymieszać. Zalać białym winem i gorącym bulionem. Przykryć i dusić kolejne 10 minut. 

Po tym czasie dodać królika, zmniejszyć ogień i gotować przez 1 godzinę pod przykryciem na wolnym ogniu. Dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i dusić kolejną godzinę. Pod koniec czasu dodać zaprawioną sokiem z cytryny śmietanę, uważając, by ta się nie zważyła. Pozostawić na całą noc w chłodnym miejscu.

W dzień serwowania, dusić królika jeszcze godzinę. Podawać w małych porcjach, obficie polane sosem i posypane świeżą pietruszką.


Drodzy czytelnicy, wybaczcie mi moją długą nieobecność na blogu. Była ona spowodowana czynnikami ode mnie niezależnymi. Obiecuję się poprawić w najbliższej przyszłości i dbać o regularność publikowanych artykułów. 

Tymczasem zapraszam Was na rozpływającego się w ustach i delikatnego królika "w śmietanie". Ujmuję tą nieszczęsną śmietanę w cudzysłowie, bo wychodzi jej pół łyżki na porcję. Danie jest naprawdę smaczne, aromatyczne i bardzo delikatne. Wspaniała propozycja dla całej rodziny, szczególnie z małymi dziećmi. 
Ten królik jest całkowicie odmienny od mojego - dotychczas - ulubionego królika duszonego w winie z suszonymi śliwkami. Po dzisiejszym obiedzie sama zaczynam mieć wątpliwości, który jest moim faworytem. Cóż, dwa różne danie, różne smaki i doznania, ale z pewnością na oba jest miejsce w naszej kuchni.


Tego typu dania zawsze są pożądane w okresie zaawansowanej jesieni, jak para ciepłych kapci i herbatka. Miło jest wpaść zmarzniętej do domu i podgrzać gotowe już, rozgrzewające danie. Generalnie nie jestem zwolennikiem bardzo ciężkiej kuchni na jesień czy zimę, ale fakt faktem - nasze dania stają się nieco bardziej treściwe, sycące wraz z nadejściem niskich temperatur. 
Jak u Was wygląda menu jesienno - zimowe? Korzystacie z sezonowych produktów? 


piątek, 5 czerwca 2015

SPAGHETTI KUKURYDZIANE Z KREWETKAMI I SZPARAGAMI

Mam dla Was dzisiaj przepyszną, wiosenną pastę, która mam nadzieję dogodzi wszystkim gustom. Jest przede wszystkim wspaniałym przeżyciem kulinarnym, doskonałym ogniwem zbilansowanej diety sportowej, redukcyjnej czy po prostu zdrowej. Danie jest bezglutenowe i z małą ilością tłuszczu. Zapraszam do spróbowania, u nas zrobiło furorę. 



Składniki na 3 porcje:

Krewetki:
  • 300g krewetek, oczyszczonych, 
  • kilka gałązek świeżej pietruszki, 
  • 1 ząbek czosnku, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek, 
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryczki, 
  • 1/2 łyżeczki kurkumy, 
  • 1/4 łyżeczki pieprzu ziołowego, 
  • 1/4 łyżeczki suszonego lubczyku, 
  • szczypta nitek szafranu, 
  • świeżo zmielony pieprz kolorowy, 
  • sól morska.

Makaron:
  • 300g spaghetti kukurydzianego (może być też każde inne), 
  • 500g zielonych szparagów (waga przed oderwaniem zdrewniałych końcówek), 
  • 6 łyżek sera grana padano, 
  • 10 pomidorków cherry, 
  • 1 łyżka "śmietany" sojowej, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek, 
  • sól kamienna, jeśli potrzeba.

Przygotowanie:

W dużym garnku zagotować wodę ze szczyptą soli. Ugotować makaron al dente wg przepisu na opakowaniu (spaghetti kukurydziane gotuje się 8-9 min.). Odcedzić, przelać zimną wodą i pozostawić na durszlaku.

Szparagi dokładnie umyć i oderwać zdrewniałe końce, ugotować na parze. W trakcie gotowanie się szparagów przygotować krewetki. Wymieszać je ze wszystkimi składnikami marynaty i pozostawić na chwilę (jeśli chcemy, żeby smaki naprawdę mocno się "przegryzły" warto zrobić to kilka godzin lub dzień wcześniej). Krewetki ugotować na parze do miękkości. Wyciągnąć je od razu, jak będą gotowe.

W trakcie gotowania krewetek można zacząć przygotowywać makaron. W dużej patelni z nieprzywieralną powłoką rozgrzać łyżkę oliwy z oliwek. Wrzucić na nią makaron i przepołowione pomidorki cherry, smażyć przez chwilę na średnim ogniu cały czas mieszając. Dodać szparagi (małe w całości, grubsze przecięte wzdłuż na pół) i po raz kolejny wszystko delikatnie wymieszać. Wlać śmietanę dbając, aby równomiernie pokryła cały makaron, dodać krewetki i pozostawić jeszcze na chwilę na ogniu. Podawać od razu ze startym grana padano.


Przyznam się szczerze, że z tym spaghetti to był szał ciał. Wpadłam do domu głodna, wiedząc jedynie co mam gotować i że krewetki są nadal w zamrażarce. Okazało się, że ze wszystkim poszło szybciej, niż błyskawicznie. W trakcie przygotowywania poszczególnych elementów dania spokojnie robiłam sobie kolejne i już po chwili siedziałam z talerzem pysznego makaronu na stole i wcinałam go w promieniach słońca z całą rodzinką. Tak, moi drodzy - nie myślcie sobie. Moja rodzina jest terroryzowana zdrowym żywieniem i je dokładnie to samo, co ja. Dla przypomnienia tym, którzy nie czytali - jesteśmy na 6 tygodniowym planie redukcyjnym. Każdy z nas ma trochę inny cel, zależny od wieku, formy treningu i ogólnej kondycji ciała. 

W moim przypadku przy BMI 19.7 nie chodzi o samą redukcję masy ciała, ale o pozbycie się ok. 2kg tłuszczu i podtrzymanie czy też ewentualną budowę tkanki mięśniowej. Bardzo uważam, żeby nie spalać mięśni i odpompowywać wodę z organizmu, a właśnie pozbyć się rzeczonych 2 kilo. Do tego oprócz diety dochodzi także trening, który obejmuje ćwiczenia interwałowe, siłowe i inne ulubione formy ruchu (rower, squash, spacery, basen). Na dzień dzisiejszy kończymy trzeci tydzień zmagań i każdy odnotował widoczne efekty. W diecie nie robimy wyjątków (żadnych). W ogóle też nie mamy takiej potrzeby. Jest świetnie zbilansowana i absolutnie niczego nam nie brakuje. Mi zdarzyło się w prawdzie napić dwukrotnie wina z przyjaciółmi, ale bez przesady, żyjemy, cieszymy się, jest pięknie i jakoś muszę to przeżyć.


Sprzedając Wam trochę mojego życia prywatnego (o nie!) powiem, że był to mój po treningowy lunch. Może nie aż tak bezpośrednio, bo po samych ćwiczeniach jadłam przygotowaną porcję świeżego ananasa, ale faktycznie niezbyt długo upłynęło odkąd zrzuciłam z ramienia torbę treningową, a okręcałam spaghetti wokół widelca. Dla zainteresowanych wrzucam poniżej mój dzisiejszy jadłospis, mam nadzieję, że kogoś zainspiruje do zdrowej diety.

Śniadanie

1/2 omleta z pieczarkami i suszonymi pomidorami, 2 małe kromki domowego chleba bezglutenowego, 1 mała kawa z mlekiem ryżowym.

Przekąska I 

Kilka plasterków świeżego ananasa.
 
Obiad

Porcja spaghetti z krewetkami z powyższego przepisu.
 
Przekąska II

Mała miseczka truskawek, 1 mała kawa z mlekiem ryżowym.

Kolacja

1 mały dzwonek z karpia pieczony w piekarniku, 2 łyżki smażonego szpinaku z serkiem kremowym i czosnkiem, kilka plastrów pomidora z szalotką.

To są oczywiście jedynie schematyczne i bardzo orientacyjne informacje. Jeśli ktoś chciałby dostać szczegółową listę gramatur posiłków lub przepis na jakieś konkretne danie, zapraszam do kontaktu e-mailowego.


sobota, 31 stycznia 2015

STEK WOŁOWY Z SOSEM CZOSNKOWYM I PIECZONYMI BATATAMI

Mimo, że jest środek zimy, to sezon na grillowane steki z sałatką uważam za otwarty. Jako, że dzięki wynalazkom i cudom techniki nie musimy już kończyć naszego sezonu grillowego we wrześniu, cieszmy się możliwościami, jakie dają nam cudowne, prążkowane patelnie!








Składniki na 3 porcje:

Steki:
  • 350 g steków z udźca wołowego, 
  • sól morska do smaku, 
  • świeżo zmielony pieprz, 
  • oliwa z oliwek do smażenia.

Grillowane bataty:
  • 1 duży batat, 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżeczki suszonego lubczyku, 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryczki, 
  • sól morska.

Sos czosnkowy:
  • 150g jogurtu greckiego (o wysokiej zawartości białka),
  • 2 łyżki śmietany 18%, 
  • 1 ząbek czosnku, 
  • 1 duża garść pietruszki, 
  • sól morska, 
  • świeżo zmielony pieprz.

Sałatka:
  • 2 duże garść świeżego szpinaku, 
  • 2 łyżki orzeszków piniowych, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek, 
  • 1 łyżka soku z cytryny.

Przygotowanie:

Batata dokładnie wyszorować i umyć. Pokroić na maszynce do krojenia na cienkie plastry. Doprawić lubczykiem, papryczką, solą i oliwą. Pozostawić do "przegryzienia" się składników. W międzyczasie przygotować sos czosnkowy. Jogurt wymieszać ze śmietaną. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekaną pietruszkę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Przechowywać w lodówce aż do podania. 
Bataty smażyć na rozgrzanej patelni grillowej ok. 4 minuty na stronę. Odłożyć w ciepłe miejsce. Wyjąć steki (przed smażeniem powinny mieć temperaturę pokojową). Oprószyć je solą i pieprzem. Smażyć po 1 minutę na stronę na mocno rozgrzanej oliwie, na patelni po słodkich ziemniakach. Podawać z sałatką ze szpinaku, grillowanymi batatami i sosem czosnkowym.


 Tak skomponowane danie, to medal propozycji na zdrowy, lekki lunch w połowie dnia. Do tego przygotowanie całego posiłku nie zajmie Ci więcej, jak 30 minut (wystarczy, że wcześniej będziemy pamiętać o zamarynowaniu ziemniaków, a jeśli nie..., to też nic się nie stanie ;). Grillowana wołowina na patelni jest niezwykle zdrowa i sycąca. Dobrze podać ją z sosem o niskiej zawartości tłuszczu i koniecznie bez mąki - świetnie sprawdzi się do tego jogurtowy sos czosnkowy. Dobrze będzie też pasował jako dip do opiekanych ziemniaczków czy batatów. 
Skoro więc na naszym talerzu znalazła się już porcja białka i węglowodanów czas na trochę zielonych witamin i orzechów! Do dania idealnie wkomponuje się nieskomplikowana sałatka ze szpinaku, roszponki czy rukoli. Wystarczy podkręcić ją naszymi ulubionymi orzechami i gotowe! Obiad na pięć z plusem wjechał na stół!


Bataty, co to do cholery?


Bataty, nazywane także patatami to słodkie ziemniaki, pochodzą oryginalnie z Ameryki. Zostały przywiezione do Europy wraz z podbojem Nowego Świata przez Hiszpanów. I to nie tylko one. Dzięki konkwistadorom jemy także nasze tradycyjne ziemniaki czy pomidory! Jak każdy szanujący się amerykanista chylę kapelusza w stronę naszych ciekawskich Kolumbów. Czy to pęd do wiedzy, czy łask królewskich i skarbów zaprowadził ich do Ameryki - nieistotne. Czy blokada kontynentalna Turcji miała aż takie znaczenie? Może naciski charyzmatycznej Izabeli Katolickiej, podsyciły pragnienia o podbojach i penetracji świata? Nie ważne. Znamienne jest jednak to, że w swojej szaleńczej odwadze, śmiałkowie decydowali się na penetracje naszego nieprzewidywalnego globu. A za tym szła cywilizacja, jej zdobycze i natychmiastowy feedback w postaci kakao, kukurydzy i koki. 

Po dzień dzisiejszy bataty pozostają podstawą kuchni amerykańskiej, a ten schemat szczególnie widoczny jest w USA. Na większości amerykańskich stołów niezmiennie gości pure ze słodkich ziemniaków, ale także inne sztandarowe produkty z nowego kontynentu - dynia, kukurydza czy soja. Amerykanie kochają swoją tradycję, są do niej niezwykle przywiązani. Obejmuje to każdą sferę ich życia: pracę, czas wolny, szeroko rozumiane trendy.

Honorując amerykański styl życia, przygotowałam flagowe danie, które aż emanuje swoimi pasami i gwiazdkami. Produkty: american, steki: american, styl dania: american, nawet słowo 'lunch' brzmi cholernie amerykańsko. Niełatwo jest żyć skąpanym w kapitalistycznym świecie współczesnej Ameryki, ale nie dajmy się zwieść - pozwólmy sobie dostrzec jej swojską stronę!


Nie byłabym sobą, gdybym też nie wspomniała o profitach, jakie niesie ze sobą używanie patelni do grillowania. Ja ze swoją nie rozstaję się na krok. Właściwie to zastanawiam się, dlaczego nie zabieram jej ze sobą na wyjazdy? Powinnam dokupić jej ekstra miejsce w samolocie?
Tak tylko żartuję...
Jedynie ciężko mi przypomnieć sobie, jak funkcjonowałam, zanim pojawiła się u nas w domu. Teraz przygotowanie każdego mięsa, ryby, ziemniaków czy tostów to czysta frajda. Naprawdę warto w nią zainwestować i cieszyć się z dobrej jakości jedzenia, które można bez problemu przyrządzić bez zbędnej ilości tłuszczu!


Tymczasem życzę Wam smacznego, a sama oddalam się zająć się moją drugą miłością - ekonomią i kreatywnym planowaniem projektów. Nie - niestety, znowu żartuję, to tylko poczucie nadchodzącego obowiązku. 

Smacznego!


czwartek, 13 listopada 2014

JAJECZNICA Z ZIOŁOWYM TWAROŻKIEM

Jajecznica pojawia się u mnie na talerzu bardzo często, mówiąc szczerze - za często. Staram się ją urozmaicać i podkręcać - smakowo i zdrowotnie. Ostatnio zatęskniłam za białym serkiem, wiecie, ze świeżymi ziołami, kminkiem, takim nieco gziczkiem, ale trochę podrasowanym. Świetnie sprawdził się z moją ukochaną śniadaniową jajecznicą. Palce lizać!
Składniki na 3 porcje:
 
Na jajecznicę:
  • 6 dużych jaj wiejskich,
  • 1 łyżka ghee,
  • szczypta soli morskiej.
 
Na kremowy serek ziołowy:
  • 120 g sera białego chudego,
  • 100 g prawdziwego sera feta,
  • 4 łyżki maślanki (jogurtu lub mleka),
  • po dużej garści: zielonej cebulki (lub szczypiorku), pietruszki i koperku,
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego,
  • 1 łyżeczka mielonego kminku,
  • szczypta soli morskiej.
 
Przygotowanie:
 
Ser biały i fetę przełożyć do głębokiego talerza, dodać maślankę, przyprawy i zioła. Zagnieść widelcem i dokładnie wymieszać. Masło rozgrzać na patelni, jajka wbić do miski i lekko ubić, dodać sól. Jaja wylać na patelnię i usmażyć jajecznicę na wolnym ogniu. Podawać z kremowym serkiem.
 
 
Cudowna pietruszka
Bogata w witaminę C, moja mama zawsze powtarza, że odrobina pietruszki do zupy, to porcja witaminy C na cały dzień. Choć tak naprawdę nie ma pojęcia o gotowaniu, to zaczerpnęłam od niej kilka nawyków żywieniowych i ogólno - kuchennych. Tak, może jednak ma jakieś pojęcie o tej kuchni... Wracając do pietruszki, jest także bogata w prowitaminę A, sole mineralne i żelazo. Poza tym, natka pietruszki ma właściwości łagodzące bóle miesiączkowe, pomaga na astmę, problemy z nerkami i przy wysokim ciśnieniu.
 
Boski koperek
Znany i doceniany już od tysięcy lat. Oprócz fantastycznych właściwości podnoszących smak potraw pomaga także przy oczyszczaniu nerek czy chorobach układu moczowego. Dodajemy go do wszystkiego, a nawet do więcej niż wszystkiego.
 
Fantastyczna cebulka
Ciężko jej nie doceniać, jest bogata w witaminy: A, K, E, C, żelazo i kwas foliowy. Oprócz witamin jest też fantastycznym źródłem m.in. potasu czy wapnia. Jest nie tylko zdrowa, ale też bardzo prosta w uprawie domowej. Wspaniale podkręca smak wielu potraw, ja nie wyobrażam sobie wręcz niektórych potraw bez szczypiorku!

 
 
Serek można doprawić dowolnie, fantastycznie sprawdzą się wszystkie świeże zioła. Jeśli nie lubimy sera feta, możemy przygotować go z samego sera białego lub z dodatkiem serka kremowego (wtedy należy dodać do niego nieco więcej soli - jeśli chcemy).
Jajecznica sama w sobie to świetny pomysł na śniadanie - danie bogate w białko, przygotowane z dodatkiem zdrowego tłuszczu (ghee jest pozbawione zanieczyszczeń, szumowin; jest to czysty tłuszcz, który nie wsiąka w potrawy, można na nim smażyć dosłownie wszystko). Uważajmy jednak na jaja, jeśli mamy problem z cholesterolem - te zawierają go bezsprzecznie bardzo dużo: jedno jajko około 212 mg.
 

środa, 12 listopada 2014

ORKISZOWA PIZZA CARBONARA NA PUSZYSTYM CIEŚCIE

Pizza carbonara to jedno z tych dań, przy których moja silna wolna przestaje być taka silna. Często zdarza mi się zajść o jeden kawałek za daleko. Ale przy takim smaku, kto by się przejmował. Każdy grzeszy - a skoro już to robimy, to przynajmniej z rzeczami grzechu wartymi!








Składniki:

Na ciasto*:
  • 1/2 kg mąki orkiszowej, 
  • 40 g świeżych drożdży, 
  • 4 łyżki oliwy z oliwek, 
  • 3 łyżki soli morskiej, 
  • 250 ml ciepłej wody (ale nie gorącej),
  • szczypta cukru (dowolnego).

Na sos czosnkowy:
  • 5 łyżek śmietany 18%, 
  • 1 duży ząbek czosnku, 
  • świeżo mielony pieprz kolorowy, 
  • szczypta soli morskiej.

Dodatki:
  • kilka plastrów chudego boczku wędzonego lub szynki bez konserwantów (koniecznie ze sprawdzonego źródła, bez ulepszaczy, wędzona metodami naturalnymi), 
  • 1/2 małej cebuli, 
  • 4 łyżki startego parmezanu, 
  • garść świeżej pietruszki.
* - z podanej ilości ciasta wyjdą nam 2 średnie pizze na puszystym cieście lub 1 bardzo duża (mniej więcej wielkości tradycyjnej blachy do pieczenia.



Przygotowanie:

Z drożdży, ciepłej wody, cukru i 1/3 ilości mąki przygotować zaczyn. Odłożyć go na minimum 15 minut w ciepłe miejsce. Mąkę przesiać do miski razem z solą, dodać oliwę, zaczyn drożdżowy i wymieszać. Ciasto wyrabiać ręcznie lub w maszynie przez 10 - 15 minut. Wyrobione ciasto włożyć do nasmarowanej oliwą miski i pozostawić do wyrośnięcia przez minimum 1h.
W międzyczasie przygotować sos: śmietanę wymieszać z czosnkiem, solą i pieprzem. 
Piekarnik nagrzać do 220 stopni (góra - dół). Blachę do pieczenia wyłożyć papierem, przygotować kamień do pizzy lub specjalną blachę do jej wypiekania. Ciasto podzielić na dwie części lub pozostawić w jednym kawałku i rozciągnąć (ewentualnie rozwałkować) na średnio cienki placek, formując go w koło lub prostokąt. 
Spód posmarować sosem czosnkowym. Na wierzch wyłożyć drobno pokrojony boczek, wiórki cebuli i starty ser. Zapiekać 8 - 10 minut.  


Naszą carbonarę możemy urozmaicić na wiele sposobów - warto spróbować dodać świeżego pomidora pokrojonego w plastry (przez pieczeniem) czy drobno posiekane jajko na twardo. Zamiast pietruszki pizzę można posypać kolendrą lub innymi świeżymi ziołami. Opłaca się także poeksperymentować z mięsem - zamieniając bekonu można dodać plastry wędzonego łososia  - otrzymamy zupełnie nowy, inny smak, który wspaniale zagra z dodatkami carbonary (pamiętajmy! do pizzy z wędzonym łososiem pozostałe składniki muszą być odpowiednio mniej słone!)

wtorek, 30 września 2014

KOKTAJL Z JABŁEK, JARMUŻU, MIĘTY I PIETRUSZKI

Cudowny napój oczyszczający bogów Olimpu, znany już od wieków, stosowany przez Egipcjan (...) i tak dalej i tak dalej... Prawda leży zapisana na nieco innych kartach historii, ale co tam! Cel uświęca środki. Koktajl z jabłek i jarmużu z dodatkiem mięty i pietruszki jest fantastycznym pomysłem na oczyszczenie naszego organizmu. Jest smaczny i zdrowy - prawdziwy zielony power! Na ten shake zawsze macie zielone światło :)






Składniki ma 1 koktajl (150 kcal):
  • 1 szklanka soku jabłkowego (ja użyłam świeżego soku, z jabłek z ogródka - bardzo eko :)), 
  • 2 szklanki jarmużu, 
  • duża garść mięty,
  • garść pietruszki.

Przygotowanie:

Sok jabłkowy wycisnąć przez sokowirówkę i odmierzyć 1 szklankę. W misie blendera wymieszać sok, umyty jarmuż (bez twardych łodyg), miętę i pietruszkę. Miksować aż do uzyskania jednolitej konsystencji.





sobota, 7 czerwca 2014

PENNE CARBONARA

W naszym domu nie jadamy makaronów zbyt często, co dziwi mnie o tyle, że tak na prawdę je uwielbiamy! Jeżeli się pojawiają, to oczywiście w zdrowszej wersji: wybieramy makarony pełnoziarniste, a sosy zawsze przygotowujemy samodzielnie, starając zredukować w nich ilość tłuszczu. Ta carbonara jest właśnie jedną z tych odchudzonych propozycji.







Składniki na 2 porcje (po 510 kcal):
  • 2 szklanki makaronu penne pełnoziarnistego (140 g),
  • 5 plastrów szynki bez konserwantów, 
  • 2 małe ząbki czosnku, 
  • garść pietruszki, 
  • 6 łyżek śmietany 18% do sosów, 
  • 3 łyżki startego parmezanu,
  • świeżo zmielony pieprz, 
  • sól kamienna.

Przygotowanie:

Makaron ugotować al dente, zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Szynkę pokroić na małe kawałeczki i smażyć na suchej patelni do zarumienienia. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, śmietanę i większość posiekanej pietruszki. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Sos podgrzewać około minutę, często mieszając. Ugotowany makaron przełożyć do patelni z sosem i dokładnie wymieszać. Podawać od razu, posypując resztą świeżej pietruszki i parmezanem.

     

środa, 19 lutego 2014

SOKI OWOCOWE

Domowe soki owocowe to samo zdrowie. Są pyszne, sycące, kolorowe, zdrowe, bez dodatku cukru. Czego chcieć więcej? Można je pić o każdej porze roku i dnia. Są niezastąpione, a do przygotowania potrzeba tylko parę składników i kilka minut, a w praktyce jeszcze sokowirówki. Tak więc zaczynamy!

Sok ogórkowy (25 kcal)

Taki sok to samo zdrowie. Ogórek ma w sobie bardzo dużo wody, więc jedna duża sztuka na jeden sok w zupełności wystarczy. Jest bardzo odświeżający, świetnie orzeźwia w gorące dni (szczególnie z dodatkiem kostek lodu i mięty). Ma bardzo delikatny smak, przez co jest zawieszony pomiędzy słodyczą a słonością. Dobry dla nowicjuszy w dziedzinie soków owocowych. Co więcej ogórek sprzyja prawidłowej przemianie materii i odkwasza organizm. 
Napój najlepiej podawać schłodzony. Sok ogórkowy doskonale nadaje się także, jako baza do lemoniady - oczywiście o smaku ogórkowym. Wystarczy zakroplić cytryną, dosłodzić syropem z agawy, melasą, miodem czy cukrem trzcinowym i ewentualnie dodać wodę. No i oczywiście miętę! Sok dobrze się prezentuje udekorowany kilkoma plasterkami ogórka. 



Sok pietruszkowy (150 kcal)

Sok pietruszkowy jest nieco gęstszy i bardziej zawiesisty, niż ogórkowy. Jest za to dużo słodszy (szczerze powiedziawszy sama byłam zaskoczona, że aż tak słodki!). Ma pyszny, bardzo delikatny smak, który na długo pozostaje w naszej pamięci. Do przygotowania jednej porcji (ze zdjęcia) używamy 5 korzeni pietruszki. Napój nie tyle, że zdrowy, to jeszcze smaczny. Jeśli nie próbowaliście, to już najwyższy czas!



Sok jabłkowo - selerowy (115 kcal)

Do jego przygotowania używamy jednego dużego korzenia selera i dwóch średnich jabłek. Wychodzą nam z tego porcje na dwie szklaneczki (razem ok. 230 kcal). Natomiast jeżeli chodzi o walory smakowe, to po raz kolejny będę zachwalać, jak pyszny jest ten sok. Zależnie od wybranego rodzaju jabłka dozujemy jego słodycz. Jest lekki i delikatny, z wyraźną nutą selera. Doskonały jako przekąska sama w sobie.