Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lipca 2015

PIECZONY OMLET Z MALINAMI

Nieśmiało do Was pukam i przedstawiam Wam dzisiaj wspaniałą propozycję śniadaniową, idealną na leniwe soboty. Nie wymaga dużo pracy, zachodu, wymyślnych składników. To zwykły omlet z malinami, za to podany - po królewsku!






Składniki na 3 porcje:
  • 3 jajka, 
  • 3 łyżka wiórków kokosowych, niesiarkowanych, 
  • 6-8 łyżek mąki orkiszowej (lub dowolnej, wg uznania),
  • 1 szklanka mleka roślinnego, 
  • 1 szklanka malin,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu, 
  • kilka kropel aromatu ajerkoniakowego, 
  • szczypta soli morskiej.
do podania: wiórki kokosowe, kokosowy cukier puder, jogurt naturalny, grecki lub syrop klonowy


Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Żółtka oddzielić od białek i umieścić w dużej misce. Do żółtek dodać wiórki kokosowe, mąkę, mleko i cynamon. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Delikatnie wymieszać ubite białka z pozostałą masą. Przełożyć do delikatnie natłuszczonych olejem kokosowym foremek żaroodpornych. Na masie ostrożnie ułożyć po 1/3 malin i zapiekać 30 minut. Po upieczeniu pozostawić jeszcze na kilka minut w ciepłym piekarniku. Ochładzać stopniowo (poprzez uchylanie drzwiczek piekarnika). 

Podawać na ciepło lub po całkowitym ostudzeniu. Omlet doskonale smakuje bez niczego, ale warto podkręcić jego smak dodatkową porcją kokosa, jogurtu czy syropu klonowego.


Trochę o przepisie

Inspiracją dla tego wspaniałego śniadania był przepis, który znalazłam na blogu A Navy Kitchen. Użyłam podobnych proporcji i produktów do tych proponowanych w przepisie i omlet wyszedł bardzo smaczny, więc należy się szacunek do własności intelektualnej autorki bloga. Zapraszam do czytania i przeglądania - ciekawe miejsce.

Warto także zwrócić uwagę, że w przepisie nie ma ani odrobiny cukru (poza świeżymi owocami, które dodajemy). Delikatne dosłodzenie nie wpłynie na konsystencje omleta. Najlepiej dosładzać go (w wersji do pieczenia) cukrem palmowym, kokosowym, brązowym nierafinowanym, ewentualnie ksylitolem (ale nie należy dodawać go za dużo, bo ciasto może stać się zbyt wilgotne). Jeśli decydujemy się na słodzenie w płynie, dobrze powstrzymać się od dosładzania ciasta i polać omlet słodkim płynem już po upieczeniu (będzie prezentował się naprawdę wspaniale!). Tu niezastąpione będą: syrop klonowy, z agawy, miód czy syrop z daktyli. 

Wspaniałym pomysłem jest także podanie omleta z płatkami kokosowymi czy uprażonymi płatkami migdałów.


Jak być może sygnalizowałam wcześniej, przez najbliższe trzy miesiące będę przebywać w Miami, FL (konkretnie w okolicach Pompano Beach). Jestem w Stanach już od zeszłego piątku, a z dostępem do stałego łącza jest różnie, z wolnym czasem - tym bardziej, więc przepisy będą pojawiać się odpowiednio rzadziej. Póki co, po wstępnym zaklimatyzowaniu się i pokonaniu jet lag'u mogę jedynie podzielić się tym, co jadłam na ostatnie śniadanie przez przyjazdem Alvaro do Polski. Potem zaczęło się życie na znacznie szybszych obrotach...

Na pytania o Stany nie mogę odpowiedzieć jeszcze zbyt obszernie. Mogę jedynie podzielić się naprawdę kilkoma wrażeniami (kulinarnymi) ze Stanów. Po pierwsze, Amerykanie w większości jedzą syf. Sorry, ale taka jest prawda. Wszystko tu jest tak uproszczone i tak ułatwione, nie wiem, przystępne (!?), że przepis na ten omlet wydaje mi się ogromną sztuką kulinarną. Poza tym, że o pokrojone, umyte, obrane warzywa jest łatwiej, jak o te zwykłe to jeszcze nic. W sklepach dominuje głównie żywność bardzo wysoko przetworzona. Nie mówię tu już jedynie o samych gotowych produktach, jak np. mrożona propozycja śniadaniowa - parówka zawijana w jagodowego pancake (!), ale o same warzywa. Na Florydzie można dostać np. Slimcado (tak, nie pomyliłam się). To zmutowana wersja awokado, które jest 4 razy większe, nie brązowieje po rozkrojeniu, ma rzekomo 35% mniej kalorii i 65% mniej tłuszczu (jeśli dobrze pamiętam). Poza tym, jest relatywnie drogo, żywność nie jest bardzo tania.

Jest też oczywiście druga strona. W markecie typu Whole Foods można dostać naprawdę wszystko. Można kupić warzywa, owoce ekologiczne, wolne od GMO, bez konserwantów itd. Oprócz tego dżemy na chia, specjalne jedzenie dla kobiet w ciąży, shake proteinowe i ogromne stoisko ze zdrowym jedzeniem gotowym. I co tam jeszcze można sobie wymarzyć - wszystko (słownie: wszystko). Oczywiście za cenę, która przyprawia o zawrót głowy. Konkluzja jest prosta - Ameryka zdecydowanie ma dwie twarze. Szkoda tylko, że Amerykanie zazwyczaj wybierają tą złą stronę, bo dostęp mają równie łatwy do obu form żywności.



Jeżeli chodzi o wrażenia restauracyjne, to nie mam jeszcze nic do powiedzenia. Najbliższe knajpki to oczywiście mnóstwo dań a la parilla i każdego rodzaju kuchni latynoskiej. Dotychczas miałam jedynie okazję napić się owocowego koktajlu w centrum handlowym, który był w prawdzie bardzo smaczny, ale jego zamówienie niezwykle skomplikowane. Jak się okazuje, w Miami ciężko dogadać się po angielsku. Znajomość hiszpańskiego jest wręcz niezbędna. Nawet, jak widać, przy zamawianiu smoothie w shopping mall'u. Na moje szczęście język hiszpański znam, więc z tym problemu nie było, ale zawsze jednak...

Poza tym miejsce jest wspaniałe, bardzo inspirujące. Upał i wilgoć jest niemiłosierna, ale ostatecznie od czego są klimatyzowane pomieszczenia i samochody? Tymczasem zostawiam Was z przepisem, a sama idę pilnować mojego chleba z dodatkiem protein konopnych. Jak wyjdzie? Zobaczymy, trzymajcie kciuki!


środa, 4 marca 2015

OMLET BIAŁKOWY Z CYTRYNOWYM KOGEL MOGEL

Każdy z nas królewskie śniadanie wyobraża sobie nieco inaczej. U jednych będzie to piknik w ogrodzie, u innych bliny z łososiem i szampan w łóżku. U mnie właściwie nie jest to ani jedno, ani drugie. Najważniejszy jest czas, dużo czasu. No i święty spokój. Jedzenie, paradoksalnie, schodzi w tym wypadku na drugi plan. Dzisiaj miałam jednak i jedno, i drugie.







Składniki na 1 porcję:
  • 2 jaja wiejskie, 
  • 1 łyżeczka tłuszczu kokosowego, 
  • 1 garść płatków migdałów, 
  • 1 łyżka maki owsianej, 
  • 1 łyżka wiórków kokosowych, 
  • 2 łyżki ksylitolu, 
  • 1 łyżka syropu klonowego,
  • sok z połowy cytryny, 
  • szczypta soli morskiej.

Przygotowanie:

 Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni na średnim ogniu. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać mąkę owsianą i wiórki kokosowe. Bardzo delikatnie wszystko wymieszać. Smażyć na średnio rozgrzanej patelni, na tłuszczu kokosowym ok. 3 minuty pod przykryciem (aż usmaży się na złoty kolor). Omlet zgrabnie przewrócić na drugą stronę i pozostawić jeszcze na 1 minutę. Podczas smażenia przygotować kogel mogel. Żółtka wymieszać z ksylitolem i ubijać, aż masa zrobi się jasna i gładka, dodać sok z cytryny. Upieczonego omleta przełożyć na talerz. Polać obficie koglem moglem, syropem klonowym i oprószyć płatkami migdałów. 


Za inspirację serdecznie dziękuję Natalii, która żywi się wg diety paleo. Niemalże codziennie przychodzi do mnie ze sprawozdaniem swoich fantastycznych posiłków (bo ma niezmierzoną kulinarna fantazję) i zachęca mnie tym samym do moich prób kuchennych. Przedwczoraj przygotowała na śniadanie kokosowego omleta, więc tym razem nie wytrzymałam i od razu zabrałam się do pracy, tworząc moją kokosowo -  cytrynową wersję omleta, lekkiego jak obłoczek. Początkowo nie byłam zbyt przekonana do omletów z samych białek, szczególnie mając w pamięci, jak przyjaciel Alvaro codziennie pałaszuje omlet z samych białek (w butelce...), ale ostatecznie moje badania uznaję za zakończone sukcesem. 

Od dawna marzyło mi się dobre, sycące śniadanie, bo po urlopowym all inclusive byłam wykończona ohydnym jedzeniem hotelowym, z którego autentycznie nie dało się wybrać nic dobrego.


Kogel mogel jest świetnym dodatkiem do omleta. Jest równie pyszny jak lemon curd, a wypada od niego znacznie lepiej pod względem zdrowego składu. Praktycznie rzecz biorąc nie grzeszymy dodatkowymi kaloriami czy cholesterolem, bo w sosie znajduje się to, co powinno (czy raczej mogłoby) znajdować się w omlecie - wystarczy, że od masy odejmiemy żółtka i wykorzystamy je do czegoś innego. 

Kogel mogel możecie przyrządzić w wielu wersjach smakowych. Ja szczególnie polecam Wam mój ulubiony - cytrynowy i czekoladowy. Te właśnie smaki pamiętam z dzieciństwa. Prawdopodobnie był to jedyny deser, z którym potrafiła poradzić sobie moja mama. Fantastycznie smakuje także w wersji alkoholowej (to już niekoniecznie smaki dzieciństwa) czy kawowej. Wystarczy, że do żółtek utartych z cukrem brzozowym dodamy kilka kropel rumu, łyżeczkę kawy instant czy łyżkę dobrej jakości kakao. Wyczarujemy dzięki temu wiele ciekawych kombinacji, które urozmaicą omlet lub staną się deserem samym w sobie. 

To, o czym koniecznie musimy pamiętać, to dobrej jakości jaja, "zerówki". Szczególnie, kiedy przygotowujemy dania z surowego żółtka. Więcej na ten temat pisałam tutaj.





środa, 14 stycznia 2015

OMLET Z ZIEMNIAKAMI I SEREM MOZZARELLA

Historia tego dania, to tak naprawdę historia resztek. Zawsze po posiłku zostaje u nas jeden niedojedzony ziemniak albo cztery ziarenka ryżu, które lądują w lodówce, zamiast w koszu. Staramy się nie wyrzucać produktów (chyba, że te już wyraźnie nie chcą współpracować) i wykorzystywać je do kolejnych dań. Ugotowane ziemniaczki z wczoraj mogą być podstawą waszego śniadania dzisiaj - nie umniejsza to walorów smakowych potraw, a redukuje marnowanie produktów.





 Składniki na 2 porcje:
  • 2 średnie, ugotowane ziemniaki, 
  • 4 jajka wiejskie, 
  • 125g sera mozzarella, 
  • duża garść koperku, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • 2 łyżki mleka owsianego,
  • 1 awokado, 
  • 3 łyżki soku z cytryny,
  • 1 dojrzały pomidor malinowy, 
  • szczypiorek, 
  • świeżo zmielony pieprz, 
  • sól morska.

Przygotowanie:

 Ziemniaki posiekać na drobne kawałki i podsmażyć na oliwie z oliwek z koperkiem. W dużej misce roztrzepać jajka z odrobiną mleka. Posolić i popieprzyć. Dodać pokrojoną lub porwaną mozzarellę i wymieszać. Masę jajeczną wylać na patelnię, przykryć i zmniejszyć ogień. Smażyć kilka minut, aż do prawie całkowitego ścięcia się omletu. W międzyczasie przygotować dodatki - awokado obrać i pokroić, obficie skropić sokiem z cytryny. Pomidora pokroić, wymieszać z posiekanym szczypiorkiem, solą i pieprzem. Kiedy jesteśmy pewni, że omlet nie rozpadnie się podczas przewracania, przykryć patelnię talerzem i jednym zgrabnym ruchem przełożyć omlet na talerz, przewracając ją do góry nogami. Ponownie zsunąć go na patelnię nie usmażoną stroną. Pozostawić na ogniu jeszcze na ok. 1 minutę. Podawać od razu lub po wystudzeniu z awokado i pomidorami.


Uwagi:

  • Jeśli wasza patelnia nie jest idealnie śliska, jej teflonowa powłoka jest zniszczona lub przywiera do niej smażone jedzenie, przed wylaniem masy jajecznej musimy dodać do smażenia dodatkową porcję tłuszczu. W przeciwnym wypadku omlet nie odejdzie od patelni i będzie do wyrzucenia. Tu, uwaga, zabijam mit - dobra patelnia nie musi być droga. Ja, moją patelnię, na której smażyłam tortillę, kupiłam za 8 PLN w Ikea. Da się? Jak najbardziej!
  • Talerz, którego używamy do przewracania musi być koniecznie nieco mniejszy od patelni i dobrze przywierać do omleta - w momencie przekładania go musi on pozostać niemalże nieruchomo. W innym wypadku tortilla może się złamać lub pokruszyć. 
  • Nie należy się martwić, jeśli przed przewróceniem omlet z wierzchu nie jest jeszcze dobrze ścięty. Obserwowałam tą czynność dobre sto trzydzieści razy w moim życiu i zawsze odrobina płynnej masy jajecznej zostawała na talerzu od przewracania. Nie należy się tym przejmować - to bardzo dobry znak. Jeśli pozwolimy, aby omlet dobrze ściął się od góry, jego dół będzie spalony lub przesmażony.


Można powiedzieć, że ten omlet jest kolejną wariacją na temat słynnej hiszpańskiej tortilli czyli omletu ziemniaczanego. Cóż, biorąc pod uwagę skład, można powiedzieć, że tak. Różni się on jednak sposobem przygotowywania. Ziemniaki do tortilli powinny być smażone na oliwie z oliwek, a nie gotowane. Na własnej skórze, a właściwie to języku, przekonałam się, że ta mała zmiana robi wielką różnicę. Nie koniecznie na lepsze, wspaniałe, bezdyskusyjne, ale cóż, pełnotłusta, "prawdziwa" wersja na pewno jest smaczna. Przygotowując każdy rodzaj omletu, frittaty czy tortilli dajmy ponieść się fantazji i bawmy się smakami. Nie bójmy się dodawać warzyw, ziół świeżych czy suszonych. Z ziemniakami dobrze też komponuje się smażona cebulka lub czosnek. Ale halo, kto tu mówi o ziemniakach? Je też możemy zamienić. Może na bataty? Albo kalafior? Warto eksperymentować. Może znajdziemy jakieś połączenie smaków, które zaskoczy nas i nasze kubki smakowe?

Idąc z pomocą: przepis na tortillę de patatas podstawową lub tortillę z porem i chipsami z szynki serrano.

Tymczasem życzę wam smacznego i udanych eksperymentów!




środa, 1 października 2014

OMLET DYNIOWY Z SEREM GRANA PADANO I TYMIANKIEM

     Jesień króluje u mnie w kuchni pełną parą. Mam 3 pudełka musu z ponad 10 - kilowej dyni. Zrobiłam już omlet z dyni, pozostaje więc ciasto dyniowe, racuchy, zupa (przynajmniej dwie, pikantna i słodka), muffiny, no i oczywiście jakiś gulasz. Moja biedna rodzina będzie prześladowana dynią, aż jej nie wykorzystam do końca! (a ćwiartkę zamroziłam, tak na wszelki wypadek...).
Wracając jednak to omleta - przysporzył mi on dzisiaj nie mało kłopotów. Najpierw wyszedł zbyt wilgotny, potem się przypalił (no nie tak sam z siebie), ale za trzecim razem wyszedł bardzo dobrze.
Ostatecznie do trzech razy sztuka... Powiem Wam jedynie, że jest bardzo smaczny i koniecznie chcę przyrządzić jego wersję na słodko! A teraz zabieram się za robotę, dynia czeka w lodówce, a rodzina czeka na kolację! ;)

Składniki na 1 omlet (400 kcal):

  • 2 jaja wiejskie, 
  • 2 łyżki musu z dyni, 
  • 1-2 łyżek mąki (ja użyłam sojowej),
  • 2 łyżki tartego sera Grana Padano, 
  • sól morska, 
  • świeżo mielony pieprz, 
  • 1/2 łyżeczki imbiru, 
  • 1 łyżeczka tymianku,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek do usmażenia omleta
do podania serek ricotta, świeże zioła lub dodatkowy ser Grana Padano

Przygotowanie:

     Oliwę rozgrzać na patelni z nieprzywieralną powłoką. Wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować na gładką masę. Omleta wylać na patelnię i smażyć pod przykryciem na średnim ogniu. Zarumieniony omlet przewrócić na drugą stronę i smażyć jeszcze przez minutę. Podawać na ciepło z ricottą i świeżymi ziołami.



środa, 23 kwietnia 2014

OMLET Z SEREM KOZIM I AWOKADO

Na wiosnę omlet przybiera wiosenne kształty, naturalna kolej rzeczy. Podrasowujemy go rzodkiewką, awokado, rukolą i mamy fantastyczny, zdrowy i sycący obiad, bogaty w białko, zdrowe węglowodany i witaminy. Tak więc wiosno - kolorowa, chrupiąca! Nadchodź!








Składniki na 1 omlet (520 kcal):
  • 2 jaja wiejskie,
  • 1 łyżka mleka, 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/2 dojrzałego awokado,
  • 50 g sera koziego pleśniowego,
  • 3 rzodkiewki, 
  • szczypiorek, 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryczki, 
  • sól kamienna.
do podania: rukola

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzać oliwę. Jajka ubić trzepaczką, dodać mleko, sól, papryczkę i zamieszać. Wylać na rozgrzaną patelnię i od razu rozłożyć plastry sera koziego. Zmniejszyć ogień i smażyć pod przykryciem na złoty kolor. Awokado obrać, usunąć pestkę i pokroić w kosteczkę, rzodkiewki i szczypiorek umyć i pokroić. Omleta zdjąć z patelni, wyłożyć na niego przygotowane warzywa i złożyć na pół. Podawać z rukolą. 



piątek, 11 kwietnia 2014

TORTILLA DE PATATAS Z POREM I CHIPSAMI Z SZYNKI SERRANO

     Tortilla de patatas to jedno z dań, które zawsze musi urozmaicać moje tapas. Uwielbiam ją w klasycznej wersji, bez dodatków, ale doceniam jej walory smakowe nieco podrasowane, doprawione inaczej, wykończone inaczej. W swojej tradycyjnej odsłonie ziemniakom może towarzyszyć cebulą i czosnek, u mnie zastąpił je por. No... i z przyprawami też trochę na bakier :)






Składniki na 8 porcji (200 kcal każda):
  • 6 średnich ziemniaków,
  • 9 dużych jaj wiejskich,
  • 1 średni por, 
  • 2 plastry szynki serrano,
  • 4 łyżki oliwy z oliwek*
  • sól kamienna,
  • świeżo mielony czarny pieprz,
  • 1/2 łyżeczki kminku,
  • 1/2 łyżeczki rozmarynu,
  • szczypta kuminu.
 * - ziemniaki do tortilli w klasycznej wersji powinny być smażone w głębokim tłuszczu, ja jednak wolę je wysmażyć na 2 łyżkach oliwy na wolnym ogniu.

Przygotowanie:

     Ziemniaki obrać, pokroić na małe, nieregularne kształty. Smażyć je na złoty kolor na 2 łyżkach oliwy (warto zrobić to w dwóch partiach) i odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku. Usmażone ziemniaki wymieszać z roztrzepanymi jajkami, pokrojonym porem i przyprawami. Tortillę smażyć na średnim ogniu na 2 łyżkach oliwy z oliwek. Czas pieczenia zależy od patelni, stopnia rozgrzania i typu kuchenki. Omleta należy cały czas kontrolować i sprawdzić, czy nie przywarł z żadnej strony, a z wierzchu jest wystarczająco ścięty, by go przywrócić. Kiedy tortilla będzie upieczona na złoto od dołu i ścięta w środku odwracamy ją na drugą stronę za pomocą talerza (musi być nie większy od tortilli i dobrze do niej przylegać, inaczej omlet przy przewracaniu może się rozlecieć). Smażymy jeszcze chwilę, aż do przysmażenia się drugiej strony. Tortillę zostawiamy na minimum godzinę do wystudzenia (jeśli pokroimy ją od razu to rozpadnie się w środku). Serwujemy na ciepło lub na zimno z plastrami szynki serrano przysmażonymi na suchej patelni.

Przepis na klasyczną tortillę można zobaczyć tutaj



wtorek, 8 kwietnia 2014

OMLET ZE SZPINAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI

    Omlet to jedno z najczęściej przygotowywanych dań w mojej kuchni! Na słono, na słodko. Na śniadanie, obiad, kolację. Jest idealnym zamiennikiem tradycyjnego posiłku, a co więcej jego podstawę stanowią jaja - cenne źródło białka. Ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i kleksem śmietany doskonale wpisuje się w kanon zdrowych posiłków w 15 minut.






Składniki na 1 omlet (370 kcal):
  • 2 jaja wiejskie,
  • 2 łyżki mleka,
  • 1 szklanka świeżego szpinaku,
  • 4 suszone pomidory w oliwie,
  • szczypiorek,
  • 1,5 łyżki masła, 
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany, 
  • sól, 
  • pieprz.

Przygotowanie:

     Na patelni rozgrzać pół łyżeczki masła, szpinak smażyć kilka minut. Patelnię na omlet rozgrzać na średnim ogniu z łyżką masła. W wysokim naczyniu roztrzepać jaja z solą i pieprzem, dodać mleko i szpinak, dokładnie wymieszać. Smażyć kilka minut pod przykryciem, na złoty kolor. Podawać z suszonymi pomidorami, szczypiorkiem i śmietaną. 




poniedziałek, 3 marca 2014

OMLET BANANOWY Z CYTRYNOWYM SOSEM Z LIMONCELLO

     Ten niesamowity omlet jest ostatnio coraz bardziej popularny. Tu i ówdzie ciągle słyszę zachwyty na jego temat, tak więc i sama postanowiłam go przyrządzić. W tym przepisie przedstawiam wersję podstawową, bez szczególnych wariacji smakowych. Natomiast dla poszukujących nieco wykwintniejszych rozwiązań, proponuję podanie omleta z sosem cytrynowym (koniecznie domowym) i cynamonem. Obiecuję, nie pożałujecie! 

Składniki na 1 porcję (360 kcal):
  • 2 duże jaja ekologiczne,
  • 1 średni banan,
  • 2 łyżki mleka sojowego,
  • 1 łyżka oliwy.
Sos cytrynowy:
  • sok wyciśnięty z 2 cytryn,
  • 4 łyżki syropu z agawy,
  • 8 łyżek nierafinowanego, brązowego cukru,
  • 2 jaja ekologiczne,
  • 2,5 łyżki masła,
  • 1 łyżka włoskiego likieru cytrynowego Limoncello

Przygotowanie:

     Przygotowania zaczynamy od sosu cytrynowego. Warto zrobić go dzień wcześniej i trzymać w lodówce (w ogóle warto go przyrządzić i podawać do naleśników, muffinów, blinów, ciast, ciastek i innych łakoci). Masło roztapiamy w rondu, dodajemy roztrzepane jaja, cukier, syrop z agawy, sok z cytryny i Limoncello. Gotujemy, cały czas mieszając, aż krem uzyska gęstą i zawiesistą konsystencję.  Czasem w kremie mogą utworzyć się grudki, które należy zmiksować blenderem lub zebrać na sitku. Sos pozostawić do całkowitego ostudzenia i zgęstnienia.
 
      Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy. Jaja na omlet wbić do kielicha blendera, dodać pokrojonego w plastry banana i mleko sojowe. Zmiksować wszystko na gładką masę. Omleta smażyć kilka minut na małym ogniu, sprawdzając czy nie przywiera. Kiedy usmaży się na złoty kolor, przewrócić go na drugą stronę (dwoma szpatułkami lub jak tortillę - zakrywając patelnię talerzem i przewracając). Smażyć jeszcze okoły minuty, aby omlet upiekł się z drugiej strony. Podawać posypany cynamonem z sosem cytrynowym.
     





środa, 5 lutego 2014

OMLET Z POMIDOREM, MOZZARELLĄ I BAZYLIĄ

     W mojej kuchni królują dwa rodzaje omletów: pierwszy, to szybki, ubijany ręcznie bez oddzielania żółtka od białka, smażony na średnim ogniu i bez przewracania. Idealnie nadaje się do "wtapiania składników" do środka, ma wyraźny i wyczuwalny smak jajka. Polecam szczególnie na słono. Drugi to "powolny" puszysty omlet, który wymaga nieco więcej czasu, cierpliwości i przewrócenia :) Rekompensuje to swoim niepowtarzalnym smakiem i konsystencją delikatnej pianki. Smaczny zarówno na słono jak i w wersji deserowej. Świetnie smakuje wypełniony dodatkami dopiero po zdjęciu go z patelni. Polecam na każdą porę dnia, a szczególnie na śniadanie. To duży zastrzyk energetyczny a do tego bogaty w białko! Smacznego!


Składniki na jedną porcję (360 kcal):

  • 2 jajka (dowolny rozmiar, ja dziś użyłam S),
  • pół łyżki odtłuszczonej mąki sojowej,
  • 1 mały pomidor,
  • pół małej kulki sera mozzarella (ok.70g),
  • kilka listków świeżej bazylii,
  • sól,
  • pieprz,
  • łyżka oliwy pieprzowej do smażenia. 

Przygotowanie:

      Na patelni do smażenia naleśników z nieprzywieralną powłoką rozgrzać oliwę. Cały proces przeprowadzać na bardzo małym ogniu. Lepiej dać omletowi więcej czasu, niż go spalić albo nie dopiec. Oddzielić żółtka od białek. Do białek dodać szczyptę soli i miksować na najwyższych obrotach aż do uzyskania sztywnej piany. W drugim naczyniu wymieszać żółtka z solą, pieprzem i mąką. Bardzo delikatnie połączyć powstałą z białek pianę z nieco ciężką i kleistą masą z żółtek. Wyłożyć na patelnię i smażyć na złoty kolor, cały czas kontrolując. Omleta można ewentualnie przykryć (może minimalnie opaść, ale mamy gwarancję, że na pewno wyjdzie). W międzyczasie umyć i pokroić pomidora, mozzarellę i przygotować bazylię. Przed przewróceniem go na drugą stronę, należy upewnić się, że dobrze odchodzi z każdej strony - również od boków patelni. Za pomocą dwóch szpadelków czy widelców przewrócić go delikatnie na drugą stronę. Smażyć około minutę bez przykrycia. Zdjąć z patelni i przełożyć na talerz. Wypełnić pokrojonym pomidorem, serem i bazylią. Gotowy omlet można dodatkowo polać ulubioną oliwą.







wtorek, 30 kwietnia 2013

TORTILLA DE PATATAS

Pierwszy kontakt z tym daniem miałam oczywiście w Hiszpanii, nieświadoma nawet różnicy pomiędzy tortillą meksykańską (wtedy w moim rozumieniu jedyną słuszną), a tortilla hiszpańską. Zostałam poczęstowana kawałkiem świeżego omleta przez ciocię i przyznam, że od razu przypadł mi do gustu. Tortilla w jej wykonaniu miała trochę bardziej uniwersalny charakter, niż ta typowa, bowiem przyprawiona była dość pikantnie i różnorodnie (co oczywiście wyszło jej na dobre). Natomiast w swojej tradycyjnej odsłonie spanish omlet jest zrobiony jedynie z ziemniaków, jajek i soli. I tak właśnie go dzisiaj przygotowałam. Jedynym odstępstwem od ''tradycji'' było zredukowanie do minimum ilości tłuszczu, co było dla mojego chłopaka nie do pomyślenia, bo przecież tak się jej nie robi. Mimo wszystko dziękuję mu za cierpliwość w nauce robienia wzorowego omleta oraz cioci - za zaszczepienie we mnie miłości do hiszpańskiej kuchni i nie tylko...
Dla tych, którzy chcą dalej poeksperymentować nad tortillą podpowiem, że doskonale smakuje przyrządzona z cebulą, pieprzem i papryczką chilli albo z czosnkiem i bazylią. 

     Składniki (1/8 tortilli 145 kcal):
  • 9-10 średnich ziemniaków,
  • 5 jaj,
  • 2-3 łyżki oliwy,
  • sól.
     Przygotowanie:

Ziemniaki obierz, umyj, pokrój na małe nieregularne kawałeczki. Smaż je około 15 minut na 2 łyżkach tłuszczu na średnim ogniu. Zdejmij z patelni, odsącz na papierowym ręczniku. W międzyczasie wbij 5 jajek, wymieszaj je z solą. Dodaj ziemniaki i dokładnie wymieszaj. Rozgrzej patelnię z łyżką oliwy i wlej omlet. Smaż na średnim ogniu ok. 15 minut pod przykryciem (cały omlet musi się ściąć). Kiedy tortilla będzie gotowa zdejmij pokrywkę, na patelni połóż talerz o średnicy większej od średnicy patelni i zdecydowanym ruchem odwróć ją, przekładając omlet na talerz.



Jak najlepiej pokroić ziemniaki do tortilli? 

Są dwa sprawdzone sposoby, które praktykują Hiszpanie. Pierwszy to pokrojenie ziemniaka na małe, nieregularne części (najlepiej trzymać ziemniaka w ręku i odkrawać od niego dowolne małe kawałeczki). Drugi, również praktykowany sposób to cięcie ziemniaków w talarki. Dzięki temu te usmażą (ugotują) się szybkiej, a tortilla będzie miała inny przekrój i nieco inny smak (ziemniaki będą bardziej rozdrobnione - będzie mniej miejsc stricte ziemniaczanych i stricte jajecznych). Na zdjęciu poniżej przedstawiam pierwszy sposób, ten bardziej popularny.